Nocne Manewry 2018 - Lucień
W dniu 24 listopada 2018 wybraliśmy się na Nocne Manewry do miejscowości Lucień koło Płocka. Po drodze deszcz. Miejsce bazy to piękna stara szkoła, zdaje się gimnazjum. Parkujemy na terenie
W dniu 24 listopada 2018 wybraliśmy się na Nocne Manewry do miejscowości Lucień koło Płocka. Po drodze deszcz. Miejsce bazy to piękna stara szkoła, zdaje się gimnazjum. Parkujemy na terenie
Start rozpoczął się od rześkiego poranka. Szybko jednak zrobiło nam się ciepło i pierwszy punkt okazał się dosyć łatwy. Niestety… dla całej trójki ten rajd okazał się niezwykle męczący. Do
Rajd zapamiętany głównie dzięki stromemu wąwozowi, zbiornikowi wodnemu przekraczanemu w brud oraz zdobyciu pierwszego miejsca drużynowo. WOW. A… na mecie był browar – jak zwykle.
Tutaj wykazać się muszą Dominika z Tomkiem. Tylko oni godni opisać to wydarzenie.
Mogielica, Kiczorka, Ogorzała, Szczebel czy Lubogoszcz – to tylko kilka szczytów, które należało okrążyć lub zdobyć aby dotrzeć do PK. Marek najbardziej zapamięta zużycie kolan przy zejściu z Lubogoszczy; Dominika
Chyba najtrudniejszy rajd… pod względem dojazdu. Wyjechaliśmy o 19, a w Pruchniku byliśmy na 5:30 rano następnego dnia. Zimno, ślisko, wszędzie korki i wypadki. Pogoda niesamowita. Na trasie także. Zapamiętamy
Pamiętam ognisko w forcie. Reszta nieco niewyraźna.
Przedzieranie się po krzaczorach, najpiękniejszy tajemniczy… cmentarz, konkretnie kirkut, sztuczna góra o, zapewne, wojskowym przeznaczeniu oraz stary kamieniołom. Dodać należy, że znalezienie krzemienia o wadze 5 kg nie stanowiło dla
Marsz grzbietem Gubałówki wśród setek turystów, do tego nieznane na tym grzbiecie wąwozy z PK umieszczonymi wprost nas urwiskiem.
Że tak powiem… piknikowo. Płasko, po szutrach ale też i gorąco. Trasa trochę jakby rowerowa, tylko skrócona dla pieszych. Ciągle mijaliśmy się z grupką innych uczestników zaopatrzonych w reklamówkę z